Moralno-etyczne zasady Kung Fu

Według staro-chińskich wierzeń i przekonań, zarówno w człowieku jak i w całej przyrodzie istnieją dwa przeciwstawne i ścierające się ze sobą pierwiastki, które decydują praktycznie o wszystkim, co dzieje się wokół nas i w nas samych.

Pierwiastki te nazywane są "yang" i "in". Charakter pierwszego z nich odpowiada istocie dobra i sił tworzenia, natomiast drugi - uosabia zło oraz wszystkie moce destrukcyjne, Ideałem, do którego powinien dążyć każdy człowiek, nie jest bynajmniej przewaga tego pierwszego, a jak najbardziej stabilna równowaga obu z nich. Wynika to z tego, że wszelkie odchylenia od tej równowagi, zdaniem wyznawców powyższej teorii, nie są zbyt "zdrowe". Na przykład człowiek, w którym w znacznym stopniu dobro zaczyna brać górę nad cechami złymi, staje się w pewnym sensie "upośledzony" i "bezbronny". Inni ludzie nie mają z niego zbyt wielkiego pożytku, ponieważ człowiek taki bardzo szybko pozwala dominować nad sobą i wykorzystywać się, a w związku z tym przestaje odgrywać jakąkolwiek znaczącą rolę. W drugim skrajnym przypadku, tzn. kiedy w większym stopniu mamy do czynienia z pierwiastkiem "in", człowiek jest zbyt agresywny i tym samym nie tolerowany przez społeczeństwo.

Obok ciągłej walki tych pierwiastków, która toczy się wewnątrz i wokół nas, uczestniczymy także w innym, bardzo istotnym procesie, a mianowicie wymiany "Chi" z otoczeniem. "Chi" - trochę mylnie interpretowane przez kulturę zachodnią jako swego rodzaju energia - tak naprawdę stanowi sumę wielu mniej lub bardziej powiązanych ze sobą czynników i precyzyjnie można by określić je jako pewne oddziaływanie. Poza aspektem psychicznym, który przez wielu uznawany jest za podstawę "Chi", mamy do czynienia tu także z rzeczami takimi, jak oddziaływanie czysto fizyczne, a także godność osobista czy nawet wygląd zewnętrzny. Jak widać, jest to trochę bardziej złożone niż by się wydawać mogło na pierwszy rzut oka. Najważniejsze jednak w całym tym procesie jest to, że dzięki niemu w bardzo dużym stopniu mamy wpływ na to, co dzieje się w całym naszym życiu. Wedle zasady: "podobne przyciąga podobne", każdy kto emituje do otoczenia więcej dobra, może spodziewać się tego, że również dobro będzie mu oddane, natomiast ten, który czyni odwrotnie, z pewnością wywoła działania niszczące, kierowane w jego stronę. Tak więc, warto pamiętać o tym przez cały czas, ale nie można zapomnieć też i o głównej zasadzie teorii równowagi "yang" i "in".

Poza powyższymi twierdzeniami istnieje jeszcze wiele innych podobnych recept na życie, ściśle związanych z Kung Fu. Dzieje się tak za sprawą silnego uzależnienia tej sztuki walki od trzech największych i najbardziej znaczących staro-chińskich prądów filozoficzno-religijnych, jakimi są: taoizm, buddyzm oraz konfucjanizm. Ciągłe rozwijanie się na gruncie owych systemów umożliwiło bezpośrednie przeniknięcie mądrości w nich zawartych do Kung Fu i często powodowało to, że stawały się one podstawą jakiejkolwiek aktywności oraz procesu treningu i szkolenia.

W kontakcie z Kung Fu, na każdym kroku stykamy się z szeregiem zasad etycznych i moralnych, do których podobieństwa doszukać się możemy w tej lub innej filozofii. I tak, na przykład buddyzm oraz trochę bardziej rygorystyczny pod tym względem taoizm, podkreślają cnotę skromności. Według tego twierdzenia, wszelkie próby dążenia do zaszczytów i wywyższeń są złe i nie powinny nigdy zaistnieć wśród studentów sztuki walki. Prawdziwy mistrz nie powinien łaknąć uznania, ponieważ "prawda nie musi być potwierdzana", a "silny nie musi używać siły". Sprzeczne z podstawowym duchem tej zasady jest jakiekolwiek przechwalanie się i popisywanie, ponieważ potrzeba taka, tak naprawdę, wynika z często ukrytego kompleksu niższości. Zachowaniu takiemu zazwyczaj towarzyszy nadmierne wykorzystywanie agresji, co skądinąd wiemy, że nie jest zbyt dobre, a także, jak twierdzą mędrcy, uwidacznia to strach i obawy danego adepta, albowiem z takich właśnie odczuć agresja wynika.

Obok zasad związanych z taoizmem i buddyzmem możemy również odkryć cechy przypominające konfucjanizm. Chyba najlepszym tego przykładem będzie system hierarchiczny, panujący w większości szkół Kung Fu dzielący jej społeczność na młodszych i starszych braci, którzy bez słowa sprzeciwu uznają zwierzchnictwo mistrza – ojca, na co wyznawcy tej filozofii kładli bardzo duży nacisk.

Kung Fu uzupełnione o wszystkie te, jakże praktyczne zasady moralno-etyczne (a może to walka jest tylko uzupełnieniem!?) bezsprzecznie zasługuje na to, by nazywać je sztuką i stanowi jeden z najlepszych i najpełniejszych przepisów na życie. Poznawanie go dostarcza wielu wymiernych korzyści, które doceniać możemy każdego dnia, a przede wszystkim pozwala lepiej zrozumieć otoczenie i nas samych co czyni ten świat znacznie przystępniejszym.

Autor tekstu jest instruktorem Hung Gar Kuen, członkiem zarządu Polskiego Stowarzyszenia Hung Gar Kung Fu.